Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
28 17
Reklama

Zwichrowane celowniki nie przeszkodziły gospodarzom, Kolejorz w trudnej sytuacji. KRC Genk - Lech Poznań 2:0

sk
czwartek, 9.08.2018 r.
godz. 21.57
sk | czwartek, 9.08.2018 r., godz. 21.57
Zwichrowane celowniki nie przeszkodziły gospodarzom, Kolejorz w trudnej sytuacji. KRC Genk - Lech Poznań 2:0
fot. PAP/BELGA

W pierwszym meczu 3. rundy eliminacji Ligi Europy Lech Poznań przegrał na wyjeździe z belgijskim KRC Genk,

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
26°C 1018 hPa
JUTRO
pogoda
28°C 1019 hPa
POJUTRZE
pogoda
29°C 1017 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI
Początek spotkania w wykonaniu gości mógł się podobać. Piłkarze trenera Djurdjevicia grali bardzo agresywnie, nie zostawiali rywalom zbyt dużo miejsca i starali się szybko rozbijać ich ataki. Owszem, zdarzały się drobne błędy w defensywie, ale pozostawały one bez poważniejszych konsekwencji.
 
Gospodarze rzadko przyśpieszali, ale kiedy już to czynili, to widać było różnicę w indywidualnych umiejętnościach piłkarzy obu zespołów.
 
Z każdą minutą coraz bardziej widoczna była przewaga gospodarzy, a dobrze spisujący się w bramce Kolejorza Burić miał coraz więcej pracy. Pierwszym ostrzeżeniem był nieuznany gol z rzutu wolnego (jeden z graczy KRC był na spalonym), ale już w 44. minucie wszystko było w porządku. Po krótko rozegranym rzucie rożnym Malinowsky wbiegł w pole karne i mocnym strzałem z ostrego kąta dał swojej drużynie prowadzenie.
 
Po zmianie stron na boisku istniał właściwie tylko jeden zespół. Belgowie zdominowali Kolejorza i druga bramka wisiała w powietrzu. Wyrok zdołał odroczyć dobrymi interwencjami Burić, ale w 56. minucie skapitulował przy bramce Samaty.
 
Drugi gol dał KRC dużo spokoju. Trener Djurdjević szukał ratunku w zmianach personalnych, ale na niewiele się one zdały. Nawet jeśli lechitom udało się odzyskać piłkę w środku pola, to brakowało pomysłu na kreowanie gry ofensywnej.
 
Miejscowi natomiast konsekwentnie realizowali swój plan i co jakiś czas nękali defensywę Lecha szybkimi atakami. Linia obrony miała ogromne problemy z powstrzymaniem szybkich piłkarzy KRC i tylko brak skuteczności powstrzymał gospodarzy przed ostatecznym rozstrzygnięciem losów rywalizacji już w pierwszym meczu.
 
KRC było faworytem tej rywalizacji i na boisku udowodniło, że w czwartkowy wieczór było zespołem lepszym od Kolejorza. Wynik 0:2 nie przekreśla całkowicie szans piłkarzy Ivana Djurdjevicia, ale stawia ich w bardzo trudnej sytuacji. Szczególnie, że przy Bułgarskiej będą musieli atakować, a belgijski zespół ma piłkarzy idealnych do gry z kontry.
 
KRC Genk - Lech Poznań 2:0 (1:0)
 
Składy:
 
Genk: Vuković - Maehe, Dewaest, Lucumi, Uronen, Berge, Malinovsky, Pozuelo, Trossard (Zhegrova 82'), Ndongala, Samata (Gano 65')
 
Rezerwowi: Aidoo, Gano, Jackers, Natić, Piotrowski, Seck, Zhegrova
 
Lech: Burić - Orłowski, Rogne (Vujadinović 68'), De Marco, Makuszewski (Jóźwiak 54'), Cywka, Trałka, Kostewicz, Gajos, Jevtić (Tomczyk 75'), Gytkjaer
 
Rezerwowi: Putnoky, Amaral, Jóźwiak, Pleśnierowicz, Tomasik, Tomczyk, Vujadinović
 
Bramki: Malinowsky 44', Samata 56'
 
Kartki: Makuszewski 25' (żółta), Rogne 48' (żółta), Kostewicz 74' (żółta), Trałka 90' (żółta)
 
Sędzia: Marius Avram (Rumunia)
Reklama