Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
22 11
Reklama

Ruszył proces Ukrainki, która straciła rękę podczas pracy. Właściciel pralni w Luboniu nie przyznaje się do winy

j
środa, 15.05.2019 r.
godz. 22.15
j | środa, 15.05.2019 r., godz. 22.15
Ruszył proces Ukrainki, która straciła rękę podczas pracy. Właściciel pralni w Luboniu nie przyznaje się do winy

Zdaniem Roberta S., który zasiada na ławie oskarżonych na terenie firmy doszło do nieszczęśliwego wypadku.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
22°C 1004 hPa
JUTRO
pogoda
22°C 1003 hPa
POJUTRZE
pogoda
19°C 1003 hPa

Jak już wcześniej informowaliśmy do wypadku doszło w grudniu 2017 roku w pralni w Luboniu. Magiel, przy którym pracowała Alona Romanenko, całkowicie uszkodził jej rękę. Po szeregu operacji w szpitalu przy Szwajcarskiej rękę trzeba było amputować.

Dziś ruszył proces w tej sprawie. Alona Romanenko przed sądem nie kryjąc emocji opowiadała o warunkach pracy w lubońskim zakładzie. Jak mówiła w pracy spędzała po 12 godzin dziennie, była zatrudniona na umowę zlecenie bez pozwolenia na pracę. Dodała też, że nie przeszła odpowiedniego przeszkolenia.

Właściciel pralni Robert S. nie przyznaje się do winy. W sądzie odpowiadał dziś jedynie na pytania swojego adwokata. Przekonywał, że maszyny w pralni były sprawne, a Ukrainka wiedziała, jak je obsługiwać. Jego zdaniem zdarzył się po prostu nieszczęśliwy wypadek.

W lipcu 2018 roku poznaliśmy wyniki kontroli PIP w lubońskim zakładzie. Wśród przyczyn organizacyjnych inspektorzy pracy wskazali też na brak właściwego procesu sortowania pościeli przed maglowaniem oraz użytkowanie maszyny niezgodnie z jej przeznaczeniem poprzez dopuszczenie do maglowania pościeli ze zgrubieniami. Ponadto inspektorzy pracy ustalili, że poszkodowana nie posiadała właściwego szkolenia stanowiskowego w zakresie BHP – tłumaczył wówczas w rozmowie z gazetą Jacek Strzyżewski, rzecznik prasowy PIP w Poznaniu.

30-latka wciąż przechodzi rehabilitację. Nie może pracować i zbiera pieniądze na protezę. Chciałabym żeby właściciel poniósł karę, zapłacił za moją protezę i wypłacił mi duże odszkodowanie – mówiła w rozmowie z reporterem Telewizji WTK Alona Romanenko.

Reklama