Pogoda jutro  Pogoda Poznań
0 -5

Dyrektor ZOO trzymała kilkadziesiąt kotów w mieszkaniu na Jeżycach. Jest wyrok w sprawie

KaT
czwartek, 12.10.2017 r.
godz. 11.28
KaT | czwartek, 12.10.2017 r., godz. 11.28
Dyrektor ZOO trzymała kilkadziesiąt kotów w mieszkaniu na Jeżycach. Jest wyrok w sprawie
W tym mieszkaniu trzymano kilkadziesiąt kotów

Po dwóch latach ogłoszono wyrok w sprawie dyrektor ZOO Ewy Zgrabczyńskiej, która w mieszkaniu na Jeżycach trzymała kilkadziesiąt kotów. Mieszkańcy kamienicy twierdzą, że przeżywali gehennę przez smród wydobywający się z lokalu. Zgrabczyńską skazano.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
0°C 1026 hPa
JUTRO
pogoda
0°C 1030 hPa
POJUTRZE
pogoda
1°C 1033 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

O sprawie zrobiło się głośno jesienią 2015 roku. Mieszkańcy kamienicy przy ulicy Polnej wówczas od dwóch lat mierzyli się z problemem „hodowli” kotów prowadzonej w jednym z mieszkań przy ulicy Polnej na Jeżycach. - Żyło tam od 17 do nawet 40 kotów. Gdy raz na jakiś czas ktoś do nich przychodził, by je nakarmić, po otwarciu drzwi mieszkania na klatce schodowej pojawiał się smród moczu nie do zniesienia - mówi dziś mieszkańcy kamienicy. - Ci, którzy mieli wspólny pion z tym mieszkaniem, rozważali sprzedaż swoich lokali. To była gehenna - dodają. - Prawda jest taka, że gdyby nie ten zapach to ta pani mogłaby tam sobie i żyrafę trzymać. Nam nie chodziło o samą obecność kotów, a o to, że były zaniedbane i towarzyszył im potworny smród.

Mieszkańcy od początku chcieli walczyć z problemem zgodnie z prawem. - Okazało się, że możemy jedynie opierać się na przepisach mówiących o zakłócaniu porządku publicznego. Sprawa trafiła do sądu i w ubiegłym tygodniu, ku naszej radości, zapadł wyrok skazujący. Z naszych informacji wynika, że jest prawomocny. Ciekawe więc czy pani dyrektor dalej może pełnić funkcję publiczną - zastanawiają się. I przyznają, że na szczęście pod koniec 2015 roku koty zostały zabrane z mieszkania, a później lokal przeszedł generalny remont na koszt nowego właściciela. Dziś problemu więc tam nie ma.

Rzeczniczka ZOO Małgorzata Chodyła wyjaśnia, że Ewa Zgrabczyńska „nie figurowała i nadal nie figuruje w Krajowym Rejestrze Karnym, a tylko  taka sytuacja spowodowałaby brak możliwości uzyskania zaświadczenia o niekaralności”. - Prywatna sprawa Ewy Zgrabczyńskiej toczyła się, bo nie przyjęła ona mandatu - grzywny, zwracając się do Sądu o wyjaśnienie sprawy - mówi. Chodyła potwierdza, że dyrektor ZOO sprawę przegrała, ale wnosi skargę „zatem sprawy nie można uznać za zakończoną w tym momencie. Znaczenie tego postępowania można przyrównać do postępowania związanego z mandatem drogowym”. - Sprawa w żaden sposób nie dotyczy pełnionych obowiązków służbowych czy jednostki przez nią zarządzanej, pozostaje w sferze życia prywatnego Ewy Zgrabczyńskiej - kończy.

Hanna Surma z Urzędu Miasta potwierdza słowa rzeczniczki ZOO. - Sprawa ta dotyczy tylko wykroczenia, a nie przestępstwa, więc UMP nie zajmie się nią z mocy prawa. Popełnienie wykroczenia to sprawa prywatna, nie wyciąga się konsekwencji w przypadku przekroczenia prędkości czy zaparkowania w niedozwolonym miejscu, a to jest właśnie przypadek tego typu - mówi.

Aktualizacja 13.10.2017, godz.14:30: Ewa Zgrabczyńska przesłała do naszej redakcji oświadczenie:

W związku z doniesieniami prasowymi dotyczącymi grzywny dla osoby prywatnej, którą zasądzono na moją rzecz za naruszenie Regulaminu Czystości, pragnę wyjaśnić iż:
- obecność mojej hobbystycznej hodowli kotów 3 lata temu wzbudziła poruszenie i część mieszkańców kamienicy, w której hodowla się znajdowała, poczuła się dotknięta- niezależnie od mojego zdania i innych osób odwiedzających mieszkanie- dlatego zwierzęta zostały 3 lata temu przeniesione, a mieszkańców mogę przeprosić za wszelką uciążliwość,
- zdecydowanie podkreślam, że nie było przypadku, by został naruszony kiedykolwiek dobrostan jakiegokolwiek zwierzęcia pozostającego pod moją opieką (co potwierdziły odpowiednie instytucje) – nigdy nie stałam w opozycji do któregokolwiek z przepisów Ustawy o ochronie zwierząt, od 30 lat walczę o prawa zwierząt i jest mi niezwykle przykro, że można formułować wątpliwości czy pomówienia w tymże zakresie wobec mojej osoby,
- jest mi bardzo przykro, że kwestie z życia prywatnego są wiązane bezpodstawnie z moją aktywnością zawodową; nikt nie chciałby, by pracodawca wnikał w jego życie prywatne.

dr Ewa Zgrabczyńska