Reklama
Reklama

Wielkopolanin uratował dzieci tonące w morzu, ale sam zginął

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Tomek

Do tragedii doszło w Holandii na początku sierpnia.

Sprawę opisuje poznańska Gazeta Wyborcza. 37-letni Marcin z Kazimierza Biskupiego w powiecie konińskim pracował w Holandii dorywczo. Na początku miesiąca wypoczywał na plaży w miejscowości Julianadorp. Zauważył, że dzieci bawiące się w morzu zaczęły tonąć. Rzucił się im na ratunek. Uratował całą trójkę, ale sam nie dał rady wrócić na brzeg. Utonął. Dzieci przyjechały do Holandii na wakacje z rodzicami z Niemiec.

Interesujesz się zdrowym odżywianiem? Chcesz zostać dietetykiem? Nie zwlekaj! Rekrutacja trwa.
REKLAMA

Wielkopolanin miał żonę i trójkę dzieci. Z żoną rozmawiał przez telefon tuż przed wejściem do morza, by uratować tonące dzieci. Rozłączył się mówiąc, że widzi ludzi potrzebujących pomocy. Żona później dowiedziała się, że dzieci uratował, ale sam zginął.

Jego historia poruszyła lokalną społeczność. Na portalu gofundme.com założono zbiórkę pieniędzy dla rodziny mężczyzny. Celem było uzbieranie 300 tysięcy euro, w tej chwili na koncie jest już 340 tysięcy, a pieniądze wciąż są wpłacane. Pomóc chcą też władze Kazimierza Biskupiego. Zapewniają m.in. pomoc psychologiczną i finansową. Najmłodsze dziecko pary, 2-letni Mateusz, ma zapewnione bezpłatne miejsce w żłobku. Starsze córki, które uczą się w podstawówce, także mają otrzymać pomoc. Żona mężczyzny dotąd nie pracowała. Wójt zaproponował, że gdy przyjdzie na to czas, zatrudni ją w gminie.

Pogrzeb mężczyzny odbędzie się we wtorek w Kazimierzu Biskupim.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

26℃
14℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
14 km
Stan powietrza
PM2.5
42.57 μg/m3
Umiarkowany
Zobacz pogodę na jutro