blog background
 
Waldemar Witkowski: Waldemar Witkowski
Poznań spółdzielczość Lewica polityka samorząd
metka_epoznan
Ich bin ein Posener
ok
24
not ok
28
liczba odsłon: 437

Polityków rozlicza się za dokonania, wybiera za marzenia, pamięta za zgrabne bon moty. Ich bin ein Berliner, powiedział J. F. Kennedy, przebywając w 1963 roku w Berlinie Zachodnim. Zdrowie wasze w gardła nasze, wzniósł toast Lech Wałęsa, gdy upewnił się, że został wybrany prezydentem RP. A mnie podoba się I have a dream, które to słowa wygłosił Martin Luther King w swym słynnym przemówieniu na rzecz zniesienia nierówności rasowych, tolerancji i wzajemnego szacunku wszystkich ludzi, niezależnie od koloru skóry, przekonań religijnych, czy przynależności narodowej.

 

W weekend w Dąbrowie Górniczej odbyła się konwencja wyborcza, w której uczestniczyli ludzie z aż 6 partii lewicowych. U przyzwoitych ludzi pojawiła się wola konsolidacji śmiałych zamierzeń i pięknych czynów. Spotkaliśmy się po to, by w przestrzeni publicznej pojawiły się nasze pomysły, idee i marzenia. By ich wyraźne wypowiedzenie mogło się jak najszybciej spełnić. By słowa stały się ciałem i dały odpór wszelkim nienawistnym, wykluczającym innych ludzi hasłom.

 

Na konwencji wygłosiłem ważne przemówienie. Jako jeden z bardziej doświadczonych polityków polskiej Lewicy postanowiłem odejść od konwencjonalnych zwrotów i stwierdzeń, za to nie zawahałem podzielić się marzeniami. Tezy mej mowy nie były skomplikowane: nastawione na dobro i prawdziwe korzyści dla polskich wyborców.

 

Po pierwsze pomyślałem o przyszłości, a ją będą budowały dzieci i młodzież. Oczami wyobraźni widziałem nasze pociechy, które gremialnie, i za darmo, spędzały wolny czas w muzeach. Budowały tam swoją tożsamość, ale też konfrontowały się z najlepszymi dziełami mistrzów z innych krajów. Uczniowie dotarli do tych placówek bezpłatnie, bo wszystkie środki komunikacji miejskiej oraz Kolejami Wielkopolskimi były dla młodzieży szkolnej bezpłatne. I byliby forpocztą dla swych europejskich rówieśników, z którymi utrzymywaliby żywe relacje.

 

Potem podzieliłem się marzeniem dotyczącym nowoczesnej opieki medycznej. Projektowałem przed zebranymi podmiotowość pacjentów (są oni bowiem NAJWAŻNIEJSI! - tak samo jak dla Unii Pracy najważniejszy jest człowiek), samodzielność w wyborach życiowych, powszechnie dostępne in vitro i odłożone ad acta urzędowe klauzule sumienia. Widziałem służbę zdrowia, w której pacjentka lub pacjent decydowali o swoim losie i sumieniu. Leżeliby, bez obaw o szykany ze strony Chazanów i jemu podobnych, na łóżkach ufundowanych przez WOŚP, a zdjęcie z Owsiakiem w portfelu byłoby dla nich chlubą.

 

A potem moje marzenia skupiły się na naszym środowisku, przyrodzie, która nas otacza, daje nam przetrwać, a którą bardzo zaniedbujemy. Wyraźnie zadeklarowałem konieczność uchwał anty smogowych. Kto w końcu zatroszczy się lepiej o środowisko niż Lewica? Nie możemy dopuścić do degradacji ziemi poprzez ekspansję kopalni odkrywkowych. Musimy powrócić do wspierania alternatywnych źródeł energii jak np. wiatraki. Musimy zostawić przynajmniej zastany krajobraz, by zapewnić naszym dzieciom normalną egzystencję.

 

Zadeklarowałem jeszcze kilka marzeń. Ale jeśli trzy wymienione: dobro oraz rozwój dzieci i młodzieży, opieka medyczna nad starszymi, kobietami i słabszymi oraz dbałość o środowisko zostaną spełnione, to wtedy automatycznie spełnią się inne moje marzenia. Bo niby jaki ksiądz będzie chciał celebrować mszę w intencji in vitro? Odsuniemy kler od chrzczenia kombajnów, szamb i innych nowych radiowozów. Wróci era oświecenia.

 

Ja rozumiem, że w Poznaniu mogę się ze swoimi poglądami czuć oblężony, jak JFK w Berlinie Zachodnim. Ale – co wskazuje historia – prawda i czystość intencji zawsze bierze górę. Dlatego w tej sytuacji mogę jako poznaniak i zarazem Europejczyk powiedzieć z dumą: Ich bin ein Posener.

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
WALDEMAR WITKOWSKI
WaldemarWitkowski.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
7 listopada to nie tylko data wybuchu Rewolucji Październikowej (8 lis 2018)
Czas zadumy i wspomnień czar (31 paź 2018)
"Kler" to pikuś (19 paź 2018)
Dojrzałe społeczeństwo (3 część programu wyborczego) (14 paź 2018)
Głosujemy dla dzieci (druga, miejska część mojego programu) (9 paź 2018)
Nowy szpital dziecięcy jest najważniejszy! (część 1) (3 paź 2018)
Pięć przykazań wyborczych (25 wrz 2018)
Jaki nóż, taki szef – nie dziwi nic (19 wrz 2018)
Ich bin ein Posener (11 wrz 2018)
Szkolne Taplary (4 wrz 2018)
PiS nie lubi Poznania (30 sie 2018)
Kali przeniósł się do Polski? (10 sie 2018)
Zakon Szpitala Dziecięcego im. Krysiewicza (12 lip 2018)
Lewy mistrzem świata (20 cze 2018)
Kochamy nie płacić (7 cze 2018)
Mamą i dzieckiem jest się całe życie (28 maj 2018)
Władzę należy zmieniać z marszu (18 maj 2018)
Za miód i mleko trzeba płacić! (16 kwi 2018)
Świąteczny program telewizyjny po Prima Aprilis (3 kwi 2018)
Sukcesy na medal (29 mar 2018)
Pierwsza świeczka na torcie (22 mar 2018)
Ciekawość kosztuje (13 mar 2018)
Profesjonalizm a pospolite ruszenie (7 mar 2018)
Wyklęci szeregowcy (3 mar 2018)
Anachronizm (23 lut 2018)
Dzieci na poligonie (15 lut 2018)
Plus Minus - wywiad z 3.02.2018r. * (6 lut 2018)
Zapraszam do lektury (2 lut 2018)
Trzeba skrócić tydzień pracy! (27 sty 2018)
Wilda tęskni za rozumem (19 sty 2018)
Politycy, którzy nie szanują kobiet (14 sty 2018)
Trzej Królowie 2018 (6 sty 2018)
Wielkie Powstanie Polskie (27 gru 2017)
Kogo w Polsce Bóg wodzi na pokuszenie? (14 gru 2017)
Pod rozwagę posłów PiS (5 gru 2017)
Maskuj się kto może! (21 lis 2017)
Bóg się boi i truchleje (13 lis 2017)
Powstanie wielkie, bo polskie (4 lis 2017)
Tajne / poufne (21 paź 2017)
Inteligentni brutale (14 paź 2017)
Gaudeamus igitur? (10 paź 2017)
Kościół w sosie bolognese (29 wrz 2017)
Najciemniej jest na parkingu (19 wrz 2017)
Ulica Czechosłowacka jeszcze się podoba (9 wrz 2017)
Kampania wrześniowa (1 wrz 2017)
Piękna pętla zamiast krawata pod szyją (29 sie 2017)
Poznański niewypał (18 sie 2017)
Motyle w brzuchu Pawłowicz (8 sie 2017)
Wspomnienia z Norwegii (cz. 3) (31 lip 2017)
Dał nam przykład Bonaparte (24 lip 2017)
Jestem mordą (19 lip 2017)
Wspomnienia z Norwegii cz.2 (13 lip 2017)
Wspomnienia z Norwegii (cz.1) (10 lip 2017)
List Otwarty do Minister Edukacji Narodowej (28 cze 2017)
Nasza szkapa edukacja (27 cze 2017)
Kanibalizm polski (24 cze 2017)
Panie Prezydencie, nie o to chodzi! (20 cze 2017)
Kwiaty we włosach potargał wiatr (15 cze 2017)
Księga wyjść (9 cze 2017)
Międzynarodowe Targi Poznańskie muszą być chlubą Poznania (6 cze 2017)
Rozbrat ze zdrowym rozsądkiem (1 cze 2017)
Państwo musi być opiekuńcze! (29 maj 2017)
Nietypowe problemy prezesa spółdzielni mieszkaniowej (27 maj 2017)
Nie podrzucajcie spółdzielniom mieszkaniowym ustawowych śmieci! (23 maj 2017)
Cicha woda brzegi rwie (18 maj 2017)
Zdrowy duch (16 maj 2017)
Jacek Jaśkowiak coraz bliżej Unii Pracy! (11 maj 2017)
1 Maja (1 maj 2017)
Zmurszałek Marek Woźniak (26 kwi 2017)
Kto w Poznaniu dba o dobro dzieci? (19 kwi 2017)
Izabela (12 kwi 2017)
Równowaga płci (7 kwi 2017)
Święto większości Polaków (3 kwi 2017)
DRAMAT POLSKI (30 mar 2017)
Wiosna, proszę Państwa! (27 mar 2017)
Zdjęcie: fot. Malwina Marciniak